REKLAMA
 
REKLAMA

Net-billing do poprawy. Co zmienić w rozliczeniach prosumentów?

Net-billing do poprawy. Co zmienić w rozliczeniach prosumentów?
Bogdan Szymański

Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV krytykowało szybkie zakończenie systemu rozliczeń prosumentów w formie opustów i przejście na obowiązujący obecnie net-billing. Teraz eksperci stowarzyszenia proponują, co zmienić w net-billingu, aby stał się on lepszym systemem rozliczeń prosumentów. W rozmowie z portalem Gramwzielone.pl opowiada o tym Bogdan Szymański, wiceprezes SBF Polska PV.

Piotr Pająk, Gramwzielone.pl: Ceny energii w net-billingu w ostatnich miesiącach systematycznie maleją. Cena za sierpień wyniosła już niewiele ponad 400 zł/MWh, podczas gdy przed rokiem przekraczała 1000 zł/MWh. To potwierdza kluczowy problem net-billingu, czyli dużą zmienność i nieprzewidywalność stawek za energię, który jeszcze wzrośnie po przejściu na rozliczenia godzinowe. Czy mimo to nadal warto inwestować w fotowoltaikę przy net-billingu?

Bogdan Szymański: Wdrożenie nowego systemu rozliczeń prosumentów powinno wiązać się ze zmianą podejścia do projektowania instalacji fotowoltaicznych oraz zmianą oczekiwań w zakresie obniżenia rachunków za energię elektryczną. System opustów ugruntował przekonanie, że po montażu instalacji fotowoltaicznej rachunki za prąd spadają do kilkunastu czy maksymalnie kilkudziesięciu złotych opłat stałych. W net-billingu nie jest to do osiągnięcia, lecz nie oznacza jednocześnie, że inwestycja w domową fotowoltaikę przestała być opłacalna.

REKLAMA

Cena sprzedaży energii spadła przez rok z historycznego rekordu ponad 1000 zł do blisko 400 zł/MWh. Natomiast przez rok koszt zakupu energii w dystrybucji wzrósł dla gospodarstw domowych z 770 zł do nawet ponad 1000 zł/MWh, jeżeli dane gospodarstwo nie zmieści się w limitach zamrożonych cen. Liczenie ekonomiki instalacji PV nie jest proste z uwagi na tarczę solidarnościową, różne limity dla poszczególnych gospodarstw domowych oraz liczne zmiany prawne w tym roku. Bez działań osłonowych dla gospodarstw domowych koszty energii elektrycznej byłyby znacznie wyższe, a co za tym idzie inne byłoby także spojrzenie na ekonomikę instalacji fotowoltaicznej.

Jakie byłyby zatem koszty energii dla gospodarstw domowych bez zastosowanych w tym roku działań osłonowych?

Przy założeniu, że tarcza osłonowa nie zostanie przedłużona na kolejny rok, całkowity koszt zakupu energii w gospodarstwie domowym może przekroczyć z dystrybucją ponad 1500 zł/MWh brutto. Taką wartość wskazuje np. Forum Energii. W najbliższych latach należy spodziewać się sytuacji, w której całkowity koszt zakupu energii będzie znacznie wyższy od ceny jej sprzedaży przez prosumenta. Nie oznacza to braku ekonomiki instalacji fotowoltaicznej, lecz konieczność ukierunkowania jej na wzrost autokonsumpcji.

Jeden z operatorów sieci dystrybucyjnej podał ostatnio, że poziom autokonsumpcji energii u prosumentów wynosi zaledwie 20 proc. Jak można ją zwiększyć?

Najprościej można zwiększyć autokonsumpcję za pomocą magazynów energii, których popularność w Polsce jest niska. Zwiększyć autokonsumpcję można także poprzez dobór mniejszej mocy instalacji w odniesieniu do potrzeb energetycznych. Tu rozsądną granicą jest wskaźnik 70-80 proc. rocznej produkcji energii z instalacji PV w stosunku do rocznego zapotrzebowania na energię w budynku.

Zwiększyć autokonsumpcję można także usytuowaniem instalacji, np. poprzez układ wschód-zachód zamiast południe. W takim przypadku profil produkcji jest lepiej dopasowany do profilu konsumpcji. Warto także optymalizować pracę urządzeń w czasie produkcji energii z fotowoltaiki. Szczególnie mam tu na myśli urządzenia, których pracę można zautomatyzować – jak np. pompy ciepła ze złączami SG ready.

Na koniec przypomnę, że jeszcze w 2020 r. średnia cena energii w gospodarstwie domowym wynosiła około 530 zł/MWh, co po opuście 0,8 dawało korzyść z wyprodukowanej energii około 420 zł/MWh, a był to czas dynamicznego wzrostu zainteresowania fotowoltaiką.

Podczas prac nad wdrożeniem net-billingu do ustawy o odnawialnych źródłach energii Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV krytykowało nowy system, broniąc dotychczasowej formuły opustów. 

Głównym przedmiotem naszej krytyki było tempo wprowadzanych zmian. Duża część negatywnych skutków, o których wtedy pisaliśmy, miała miejsce – jak np. duży wzrost wykonywanych czy nawet tylko zgłaszanych instalacji przed przed zmianą systemu, co negatywnie przełożyło się na jakość wykonywanych instalacji. Niegotowe na nowe rozliczania były także systemy bilingowe sprzedawców energii.

REKLAMA

W czasie prac nad zmianami w rozliczeniu prosumentów pojawił się m.in. postulat o przejściu z opustów (0,8/0,7) na net-metering 1:1, ale tylko dla samej energii elektrycznej. Było to ciekawe rozwiązanie, ponieważ praktycznie wyeliminowałoby ujemne saldo w rozliczeniu prosumentów przez spółki obrotu i nadal byłby to sposób rozliczenia dobrze znany przez Polaków.

Jakie jest dzisiaj stanowisko SBF Polska PV w tej sprawie i jakie byłoby obecnie najlepsze rozwiązanie, jeśli chodzi o rozliczanie prosumentów?

Obecnie nie widzę realnej szansy na powrót do starego systemu czy do jakiegokolwiek systemu opartego na ilości, a nie wartości energii. Przepisy unijne wymagają, aby rozliczenie prosumenta bazowało na wartości, a nie tylko ilości energii. Dlatego warto zastanowić się, jak można poprawić obecny system i na tym polu także mamy kilka propozycji.

Pierwszą i najważniejszą z nich jest wprowadzenie rozliczenia po cenach netto energii pobranej i wprowadzonej. Dla prosumenta będącego osobą fizyczną wartość wprowadzonej energii netto równa się brutto, z kolei zakup energii ma dwie wartości: netto i powiększone o VAT brutto. Obecnie przy rozliczeniu spółki obrotu odliczają wartość depozytu od ceny brutto energii elektrycznej. Jeżeli odliczałyby ją od wartości netto i ubruttowiały wynik, byłoby to korzystniejsze dla prosument o wartość VAT. Drugim postulatem jest możliwość rozliczenia wszystkich pozycji na fakturze z depozytu prosumenckiego, a nie tylko wartości energii. Po trzecie postulujemy, aby pozostały po roku depozyt był wypłacany w 100 proc., jak to ma miejsce w prosumencie lokatorskim.
.

.
Za rok prosumentów korzystających z net-billingu czeka przejście na rozliczenia godzinowe. Jak wpłynie to na opłacalność produkcji energii w tym systemie i na inwestycje w domowe magazyny energii?

Słuchając medialnych doniesień na temat przejścia na rozliczenia godzinowe, odnoszę wrażenie, że jest ono mocno demonizowane i przedstawiane jako rozwiązanie niekorzystne. W moje ocenie dla większości prosumentów rozliczanych w net-billingu, a nieposiadających magazynów energii, będzie ono neutralne. Warto przy tym pamiętać, że obecne rozliczenie w oparciu o średnią cenę miesięczną uwzględnia typowy profil produkcji energii z instalacji prosumenckich, a co za tym idzie jest to średnia ważona, która uwzględnia to, że duża część energii produkowana jest w słoneczne południe przy niskich cenach.

Z kolei dla posiadaczy instalacji prosumenckich z magazynem energii rozliczenie godzinowe statycznie będzie korzystniejsze, gdyż będą mogli ograniczyć wprowadzenie do sieci energii, kiedy jej cena jest niska. Oczywiście warunkiem będzie tu odpowiednie zaprogramowanie pracy magazynów, co jest ważnym zadaniem domowym dla instalatorów i producentów oprogramowania.

Pojawia się także pytanie, czy w związku z przesunięciem uruchomienia platformy CSIRE, agregującej informacje o rynku energii, na rok 2025 możliwe będzie godzinowe rozliczenie prosumentów w połowie przyszłego roku.

Druga część rozmowy z Bogdanem Szymańskim ukaże się na portalu Gramwzielone.pl w czwartek 28 września.

Rozliczenia prosumentów będą jednym z tematów wydarzenia o nazwie Wielka Integracja Branży Fotowoltaicznej, które odbędzie się w dniach 5-6 października w Mszczonowie. Organizatorem jest Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV.

redakcja@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Brak komentarzy
 
 

Rynkowa cena energii elektrycznej (RCE)

 
REKLAMA