Donald Trump zapowiada wstrzymanie inwestycji wiatrowych w USA
Amerykański prezydent-elekt chce zablokować budowę farm wiatrowych w trakcie swojej drugiej kadencji w Białym Domu. Uważa to źródło OZE za zbyt drogie i szkodliwe dla środowiska.
Podczas wtorkowej konferencji prasowej w Mar-a-Lago na Florydzie Donald Trump, jak donosi Bloomberg, powiedział, że będzie dążył do wprowadzenia zakazu budowy farm wiatrowych w trakcie swojej prezydentury.
– Będziemy prowadzić politykę, w której nie będą budowane żadne wiatraki – powiedział Trump cytowany przez Bloomberg. Deklaracja ta miała być częścią długiej wypowiedzi przeciwko energetyce wiatrowej.
Prezydent-elekt zapowiedział, że pierwszego dnia jego urzędowania ukaże się rozporządzenie wstrzymujące budowę farm wiatrowych (zaprzysiężenie Donalda Trumpa na 47. prezydenta USA odbędzie się w południe 20 stycznia).
Wiatraki „zaśmiecają” Amerykę
Bloomberg podaje, że Donald Trump od dawna wyrażał swój negatywny stosunek do energetyki wiatrowej na lądzie i morzu. Wcześniej walczył przeciwko projektowi wiatrowemu w pobliżu swojego pola golfowego w Aberdeen w Szkocji. Miał nawet wyrażać opinię, że turbiny wiatrowe powodują raka.
– Trump jest przeciwny energii wiatrowej, ponieważ nie rozumie potrzeb energetycznych naszego kraju i nie lubi widoku turbin w pobliżu swoich prywatnych klubów – powiedział cytowany przez Bloomberg senator Ron Wyden, demokrata z Oregonu. – Jest całkowicie oderwany od rzeczywistości.
Prezydent-elekt uważa, że energetyka wiatrowa jest zbyt kosztowna, a turbiny wiatrowe są szkodliwe dla środowiska, zwłaszcza wielorybów. – Zaśmiecają nasz kraj. Nikt ich nie chce i są bardzo drogie – mówił o wiatrakach podczas konferencji prasowej.
Wielomiliardowe inwestycje do kosza?
W swoim wystąpieniu Donald Trump wspomniał o projekcie postawienia 200 turbin wiatrowych u wybrzeży New Jersey. Taką inwestycję w tym regionie rozwija EDF Renewables Inc. i Shell PLC.
Bloomberg przypomina, że Trump jako prezydent będzie miał szerokie uprawnienia w zakresie zatwierdzania wielomiliardowych projektów planowanych u wybrzeży USA, a także farm wiatrowych proponowanych na dużych obszarach gruntów federalnych. Wtorkowe zapowiedzi były jak dotąd najostrzejszym jego wystąpieniem odnoszącym się do tego źródła energii odnawialnej.
Jeżeli prezydent-elekt zrealizuje swoje plany podczas drugiej kadencji, to może oznaczać blokadę inwestycji onshore i offshore wartych miliardy dolarów. Poza wspomnianym wielkoskalowym projektem EDF Renewables i Shella zagrożone mogą być również inwestycje wiatrowe firm Avangrid, Orsted oraz Invenergy.
Zwolennicy energetyki wiatrowej w USA twierdzą, że taka polityka Trumpa podniesie koszty energii elektrycznej i odbierze Ameryce cenne źródło energii.
Trump: Wielka Brytania powinna zrezygnować z wiatraków na morzu
Kilka dni przed swoim wystąpieniem na Florydzie Donald Trump miał napisać na swojej platformie społecznościowej Truth Social, że Wielka Brytania popełnia bardzo duży błąd w kwestii energetyki wiatrowej i powinna „otworzyć Morze Północne na ropę i gaz”. Wezwał rząd brytyjski do „pozbycia się” morskich farm wiatrowych lokowanych na Morzu Północnym, o czym donosi portal offshoreWIND.biz.
Prezydent-elekt odniósł się przy tym do informacji amerykańskiej firmy naftowej Apache, która ogłosiła zaniechanie działalności na Morzu Północnym w związku z podniesieniem przez Wielką Brytanię podatku od zysków nadzwyczajnych z 35 do 38 proc.
Po wpisie Trumpa w mediach społecznościowych Dave Laister, dyrektor brytyjskiej organizacji branżowej Humber Marine and Renewables, powiedział w komentarzu dla BBC : – Chciałbym zaprosić Donalda Trumpa lub jego przedstawiciela w Wielkiej Brytanii do Hull i wzięcia udziału w Offshore Wind Connections 2025. Musi usłyszeć, co te „wiatraki” zrobiły dla gospodarki, dla naszego dziedzictwa morskiego i dla realizacji celów regionu. Chciałbym, aby zrozumiał apetyt na pracę w tym czystym, zielonym sektorze uczniów w naszych szkołach i studentów na uczelniach, aby poczuł głód bycia częścią rozwiązania kryzysu klimatycznego.
Prawie 15 GW w brytyjskim offshore
Wielka Brytania jest potężnym hubem morskiej energetyki wiatrowej w Europie. Według danych RenewableUK na Wyspach działa obecnie 43 morskich farm wiatrowych o łącznej mocy operacyjnej 14,733 GW. Mają one produkować energię w ilości pozwalającej na zasilenie ponad 25 mln domów.
Jesienią 2024 r. rząd Wielkiej Brytanii w ramach szóstej aukcji OZE przyznał kontrakty różnicowe (CfD) dla około 5,3 GW nowej mocy w projektach morskiej energetyki wiatrowej. Wśród zwycięzców znalazła się hiszpańska Iberdrola, która wygrała dwa kontrakty obejmujące produkcję energii z instalacji o mocy 1 GW, a także duński Orsted, który zabezpieczył kontrakty na energię z morskich farm wiatrowych Hornsea. Wsparcie dla Orsted obejmie energię produkowaną z części farmy wiatrowej Hornsea 3 (wolumen 1,08 GW) i Hornsea 4 (2,4 GW).
Więcej na temat wyników brytyjskiej aukcji można przeczytać w artykule: Tyle będzie kosztować energia z największej farmy wiatrowej na świecie.
Brytyjski think tank Ember w grudniu podawał, że w 2024 r. w Wielkiej Brytanii po raz pierwszy w historii produkcja energii odnawialnej wyprzedziła produkcję z paliw kopalnych. Energia wiatrowa, słoneczna i wodna łącznie wygenerowały 37 proc. energii, podczas gdy paliwa kopalne zapewniły 35 proc.
Barbara Blaczkowska
barbara.blaczkowska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.