REKLAMA
 
REKLAMA

Kolejne lata będą należały do magazynów energii. O ile zmienią się przepisy

Kolejne lata będą należały do magazynów energii. O ile zmienią się przepisy
Andrzej Kowalik, prezes Grupy Mosty. Fot. Grupa Mosty

Mijający rok upłynął w Polsce pod znakiem prężnego rozwoju projektów magazynowania energii. Czy tendencja ta utrzyma się w 2026 r. i kolejnych latach? Zapytaliśmy o to Andrzeja Kowalika, prezesa Grupy Mosty.

W 2025 roku Grupa Mosty postawiła na rozbudowę projektów z zakresu magazynowania energii. Jesienią podpisała umowę z firmą Linyang na dostawę bateryjnych magazynów energii o łącznej pojemności 275 MWh. Pierwsze dostawy systemów magazynowych mają zostać zrealizowane na przełomie 2025 i 2026 r., zaś największy ich wolumen przypadnie na pierwsze półrocze 2026 r.

­– Dla Grupy Mosty rozwój infrastruktury magazynów energii jest kierunkiem strategicznym. Podtrzymujemy plany zakupu i włączenia do sieci elektroenergetycznej do 2027 r. magazynów energii o łącznej pojemności 275 MWh. Zamierzamy umieszczać magazyny energii przy naszych instalacjach wytwórczych. Celem jest zwiększenie przychodów przez wykorzystanie arbitrażu cen energii oraz świadczenie usług bilansowania mocy i regulacji częstotliwości w systemie – wyjaśnia Andrzej Kowalik, prezes Grupy Mosty.

REKLAMA

Rynek OZE będzie się prężnie rozwijał

W rozmowie z Gramwzielone.pl Andrzej Kowalik podkreśla, że grupa z optymizmem patrzy na rozwój sektora OZE w Polsce – i to nie tylko w 2026 r., ale też w horyzoncie długoterminowym. Jego zdaniem zapotrzebowanie na energię elektryczną w naszym kraju, w tym energię odnawialną, będzie w dalszym ciągu rosło. Zaś istotnym wyzwaniem pozostanie podłączanie nowych źródeł prądu i związana z tym rozbudowa sieci przesyłowych. Kluczowego znaczenia – zdaniem prezesa Grupy Mosty – nabierze w tym kontekście efektywne zarządzanie istniejącą infrastrukturą.

Rozwiązaniem prawie idealnym jest tu magazynowanie energii. To odpowiedź na zagospodarowywanie nadwyżek produkcji z OZE i możliwość przesuwania ich na godziny wyższego zapotrzebowania oraz sposób na stabilizowanie pracy sieci. W konsekwencji tempo transformacji energetycznej – czyli realnie przyrost mocy z OZE – staje się coraz bardziej zależne od magazynowania energii – tłumaczy Andrzej Kowalik.

Magazyny BESS staną się standardem

Andrzej Kowalik wskazuje na to, że w wielu nowych projektach OZE magazyny energii są już standardowym elementem, choć nie jest to jeszcze wyraźnie widoczne w postaci uruchamianych inwestycji. Wynika to z długotrwałych procesów uzgodnień administracyjnych i technicznych. W kolejnych latach magazyny energii będą coraz częściej wspierały instalacje OZE w poprawie rentowności.

REKLAMA

Sądzę też, że zdecydują o tym, że rozwój odnawialnych źródeł energii będzie przebiegał w sposób bardziej dynamiczny. W najbliższej perspektywie spodziewam się, że podstawowym źródłem przychodów dla magazynów energii pozostanie arbitraż cenowy, natomiast wpływ przychodów z usług bilansujących będzie wciąż ograniczony – wyjaśnia nasz rozmówca.

Zmiany prawa odblokują potencjał magazynów

Na pytanie, jak w pełni wykorzystać potencjał nowych mocy OZE, Andrzej Kowalik odpowiada wprost: potrzebne są zmiany w otoczeniu prawnym i administracyjnym. Jego zdaniem obecny poziom skomplikowania procesów czy wydłużone procedury przy wydawaniu decyzji i pozwoleń negatywnie przekładają się na tempo rozwoju całego sektora.

Reforma przepisów, które przyspieszałyby i upraszczały wiele procesów, jest bardzo potrzebna sektorowi. Bez niej nawet dobrze przygotowane, technologicznie zaawansowane projekty będą materializowały się wolniej niż wymaga tego tempo transformacji energetycznej i cele klimatyczne

– podkreśla prezes Grupy Mosty.


Agata Świderska

agata.swiderska@gramwzielone.pl

© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.

REKLAMA
Komentarze
Brak komentarzy
 
 
 
REKLAMA