PSEW: Polska zaoszczędzi nawet 116 mld zł dzięki OZE
Rozwój krajowej elektroenergetyki z jak największym udziałem OZE oznacza początkowo wyższe koszty inwestycyjne, jednak docelowo ma przynieść Polsce znaczące korzyści gospodarcze, środowiskowe i strategiczne. Ich oszacowania podjął się Instytut Jagielloński we współpracy z Polskim Stowarzyszeniem Energetyki Wiatrowej (PSEW).
Kraje Unii Europejskiej, w tym Polska, od kilku lat podejmują działania na rzecz szybkiej transformacji energetycznej. Jednym z jej filarów mają być odnawialne źródła energii. Potrzebę ich wykorzystania jeszcze bardziej uwidoczniła agresja Rosji na Ukrainę i związany z tym kryzys energetyczny.
– W zmieniającym się otoczeniu geopolitycznym kwestia bezpieczeństwa energetycznego staje się krytycznym elementem kształtującym rzeczywistość oraz budującym przyszłość gospodarki. Oparcie się w możliwie największym stopniu o krajowe zasoby energii odnawialnej to z jednej strony silna redukcja zależności od importu energii, z drugiej zaś stymulacja i poprawa konkurencyjności polskiej gospodarki. Nasz raport potwierdza, że maksymalizowanie wykorzystania OZE mimo wyższych kosztów inwestycyjnych przyniesie największe i długofalowe korzyści gospodarcze dla Polski do 2040 r. – mówi Janusz Gajowiecki, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej.
Bilans OZE
Stowarzyszenie reprezentujące polską branżę wiatrową wraz z Instytutem Jagiellońskim przygotowało raport, widząc potrzebę „rzetelnej oceny wszystkich kosztów związanych z rozwojem OZE w Polsce”. Jak podaje PSEW, w analizie „Rachunek kosztów polskiej elektroenergetyki A.D. 2040” oszacowano całościowe koszty transformacji elektroenergetycznej.
W efekcie eksperci podają, że większe inwestycje w infrastrukturę OZE będą dla Polski opłacalne. Przy założeniu najwyższego udziału źródeł odnawialnych polska gospodarka może zaoszczędzić nawet 116 mld zł (około 34 zł/MWh) do 2040 r. Ponadto inwestycje te mają wspierać wzrost gospodarczy i tworzenie nowych miejsc pracy oraz zwiększać niezależność energetyczną kraju.
Autorzy raportu zaznaczają jednak, że choć przebudowa Krajowego Systemu Elektroenergetycznego (KSE) przyniesie szereg korzyści środowiskowych, ekonomicznych i strategicznych, to wymaga ona pokonania szeregu wyzwań.
Raport identyfikuje koszty budowy i funkcjonowania nowego KSE oraz modeluje trzy warianty jego rozwoju, a także identyfikuje, opisuje oraz analizuje wyzwania strategiczno-operacyjne stojące przed KSE u progu transformacji. Modelowaniem i analizą objęte są koszty budowy i utrzymania mocy wytwórczo-magazynowych, koszty budowy sieci przesyłowo-dystrybucyjnej, koszty produkcji EE oraz koszty bilansowania systemu, a także poglądowe ścieżki cen hurtowych energii elektrycznej. Na podstawie powyższego kwantyfikujemy nie tylko koszty transformacji sektora elektroenergetyki, ale także koszty energii dla gospodarki – wyjaśnia Kamil Moskwik, dyrektor wykonawczy Instytutu Jagiellońskiego.
Największe oszczędności przy najwyższych kosztach inwestycyjnych
W raporcie przeanalizowany trzy scenariusze – nazwane Wariantami A, B i C – różniące się wolumenami mocy zainstalowanej w OZE. W efekcie autorzy formułują następujące wnioski:
- Wariant o najwyższych wolumenach mocy OZE (C) cechuje się najwyższymi kosztami infrastrukturalnymi i kosztami bilansowania w latach 2025-2040. Mimo to przekłada się on na największe korzyści w zakresie unikniętych kosztów paliw (165 mld zł mniej niż w Wariancie A, tj. opcji wykorzystania OZE w najmniejszym założonym stopniu), a także unikniętych wolumenów i kosztów emisji CO2 (odpowiednio 362 mln Mg oraz 201 mld zł mniej niż w Wariancie A).
- Najwyższe kwotowo nakłady inwestycyjne w Wariancie C dają największy potencjał stymulacji wzrostu gospodarczego i tworzenia nowych miejsc pracy w Polsce, a także wykorzystania krajowych zasobów energii odnawialnej i wzrostu niezależności energetycznej.
- Wariant A to w dużej mierze „przepalanie” pieniędzy w związku z importem paliw (gaz, uran, węgiel) i ponoszeniem kosztów uprawnień do emisji CO2, możliwych do uniknięcia w innych scenariuszach.
- Przełożenie kosztów transformacji elektroenergetyki na koszty energii dla gospodarki pokazuje, że najbardziej korzystny jest Wariant C. W latach 2025-2040 dałby on łącznie około 116 mld zł (około 34 zł/MWh) oszczędności względem Wariantu A.
Źródła wytwarzania energii elektrycznej w Polsce
Jak podano w raporcie, Wariant A zakłada najwolniejsze tempo zmiany miksu w kierunku OZE, tj. lądowej i morskiej energetyki wiatrowej oraz fotowoltaiki, przy największym udziale źródeł konwencjonalnych (węgiel, gaz, atom). Oznacza on dokończenie obecnych inwestycji w OZE i niepodejmowanie nowych. Wariant C zakłada najszybsze tempo ewolucji w kierunku OZE i najmniejszy udział źródeł konwencjonalnych. Wariant B natomiast jest wariantem pośrednim.
Poniższe wykresy przedstawiają modelowane warianty miksu produkcji energii elektrycznej w Polsce w trzech analizowanych scenariuszach.
Dane ujęte są w TWh, a poszczególne kolory oznaczają: pomarańczowy – PV, ciemnozielony – morska energetyka wiatrowa, jasnozielony – lądowa energetyka wiatrowa, jasnofioletowy – magazyny energii (ładowanie), ciemnofioletowy – magazyny energii (generacja), jasnoniebieski – OCGT (turbiny gazowe), ciemny granat – wodór, ciemny kremowy – SMR, jasny kremowy – atom, ciemnoniebieski – CCGT (bloki gazowo-parowe), czarny – węgiel kamienny, brązowy – węgiel brunatny, szary – inne jednostki wytwórcze (w tym węglowe, gazowe, biomasowe, wodne).



Źródło: Raport „Rachunek kosztów polskiej elektroenergetyki A.D. 2040”
Z całym raportem przygotowanym przez PSEW i Instytut Jagielloński można zapoznać się na tej stronie.
Barbara Blaczkowska
barbara.blaczkowska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.