Resort klimatu zmienia w KPEiK prognozy dotyczące udziału OZE i redukcji emisji
Ministerstwo Klimatu i Środowiska zakończyło prace nad nową wersją Krajowego planu w dziedzinie Energii i Klimatu (KPEiK). Zakłada on m.in. wyższą redukcję emisji gazów cieplarnianych niż dotychczas i zmiany w strukturze wykorzystania odnawialnych źródeł energii.
Krajowy Plan w Dziedzinie Energii i Klimatu na lata 2021-2030 z perspektywą do 2040 r. to dokument strategiczny, który jest kluczowy dla polskiej transformacji energetycznej. Polska powinna była przekazać go Komisji Europejskiej do końca czerwca 2024 r., tak się jednak nie stało.
Ministerstwo Klimatu i Środowiska pracowało nad KPEiK przez wiele miesięcy. Jeden scenariusz został zaprezentowany w lutym 2024 r., a drugi, bardziej ambitny – w październiku 2024 r. Teraz wreszcie dokument jest gotowy.
– Ten dokument został finalnie przyjęty przez kierownictwo MKiŚ i będzie mógł pójść dalej – będzie on przekazany do Ministerstwa Energii i to Ministerstwo Energii będzie dalej zawiadywać dalszymi jego etapami – powiedziała minister klimatu Paulina Hennig-Kloska.
Szefowa resortu klimatu wyjaśniała, że projekt aktualizacji KPEiK będzie konsultowany m.in. w Radzie Dialogu Społecznego (RDS) oraz Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Finalnie trafi pod obrady rządu, co planowane jest do września br.
Koszty transformacji
Nowy projekt KPEiK zakłada do 2030 r. inwestycje w transformację energetyczną na poziomie 1,1 bln zł. Najwięcej środków ma być przeznaczonych na OZE, sieci i termomodernizację.
W podanej kwocie około 350 mld zł ma pochodzić z funduszy europejskich, w tym 115 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy (KPO), 25 mld zł z programu FENiKS, a 55 mld zł z Funduszu Modernizacyjnego.
„Główne filary dokumentu obejmują przyspieszenie rozwoju energetyki odnawialnej, elektryfikację ciepłownictwa i transportu, zwiększenie inwestycji w rozwój technologii, rozwój magazynów energii i modernizacja sieci oraz obniżenie kosztów wytwarzania energii” – podaje MKiŚ. W porównaniu z projektem opublikowanym w 2024 r. „szczególnej uwadze poddano m.in.: działania w obszarze zwiększenia wykorzystania potencjału odnawialnych źródeł energii i magazynowania, bardziej dynamicznej elektryfikacji sektora elektroenergetyki i ciepłownictwa, termomodernizacji i pokrycia potrzeb cieplnych w gospodarce, dekarbonizacji przemysłu oraz obniżenia emisji gazów cieplarnianych i zanieczyszczeń do atmosfery” – czytamy w komunikacie.
Niższe ceny energii i wyższa redukcja emisji
Scenariusz ambitny KPEiK (WAM; drugi scenariusz to WEM – business as usual) przewiduje możliwość obniżenia cen energii dla gospodarstw domowych o 6% do 2030 r., 18% do 2035 r. i 27% proc. do 2040 r. Dla przemysłu redukcja cen energii ma wynieść odpowiednio 9, 21 i 28%, a dla sektora usług – 7, 20 i 29%.

Dokument zakłada jednocześnie obniżenie jednostkowej ceny wytwarzania energii o 11% w 2030 r. i aż 31% w 2040 r. Do osiągnięcia tych celów ma się przyczynić m.in. większy udział energii z OZE.
Produkcja ze źródeł odnawialnych ma osiągnąć poziom 51,8% w 2030 r. i 79,8% w 2040 r.

Jedną z istotnych modyfikacji w przygotowanym projekcie KPEiK jest zwiększenie celu redukcji emisji gazów cieplarnianych – z 50,4% do 53,9% do 2030 r. (względem poziomu z 1990 r.). Ambitnie wyznaczono cele dla sektorów transportu, budynków i rolnictwa. Ich emisje mają zostać ograniczone o 22,2% względem 2005 r., co przekracza unijny wymóg dla Polski (wynoszący 17,7%).
Korekta udziału OZE
W nowej wersji KPEiK udział odnawialnych źródeł energii w elektroenergetyce obniżono z zakładanych wcześniej 56,1% do 51,8% w 2030 r. Taka modyfikacja ma wynikać głównie z ostrożniejszych prognoz dla lądowej energetyki wiatrowej (produkcja niższa o 13%) oraz spadków w zakresie biogazu, biometanu i biomasy (o 23%).
Jednocześnie resort klimatu zaplanował wyższy udział OZE w 2030 r. w innych sektorach: ciepłownictwa i chłodnictwa, transportu oraz budynkowym. W tym ostatnim założony cel ma być osiągnięty głównie dzięki pompom ciepła. Według szacunków już w 2030 r. pompy ciepła w ogrzewaniu mają przewyższyć węgiel, a do 2035 r. – także gaz ziemny i biomasę.
W ciepłownictwie systemowym natomiast dominacja gazu ma się utrzymać przynajmniej do 2040 r.
Ograniczona rola biomasy, biogazu i biomeatu
Nowy projekt jednocześnie wyraźnie ogranicza rolę biomasy, biogazu i biometanu względem wcześniejszych wersji KPEiK. Nie jest to dobra wiadomość dla branży, która od lat sygnalizuje, że Polska ma ogromny, niewykorzystywany potencjał wytwarzania biometanu.
Na początku 2023 r. Polska Organizacja Biometanu (POB) wyliczała, że produkcja biometanu nad Wisłą mogłaby sięgać nawet 8 mld m3 rocznie. To daje Polsce miejsce w pierwszej piątce państw UE pod względem możliwości wytwarzania tego biogazu. Więcej na ten temat w artykule: Polski rynek biometanu ma ogromny potencjał. Wciąż niewykorzystany.
Prezentacja dotycząca nowego projektu KPEiK dostępna jest do pobrania na tej stronie.
Barbara Blaczkowska
barbara.blaczkowska@gramwzielone.pl
© Materiał chroniony prawem autorskim. Wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy Gramwzielone.pl Sp. z o.o.